Pytam ekspedientkę w rybnym: skąd ta panga? Ona, że z Koszalina. - Jak to z Koszalina, jak w Koszalinie pangi nie żyją? - To z Bałtyku. Nie wie, że ta panga pochodzi z Wietnamu, z hodowli w delcie Mekongu. A delta Mekongu jest ściekiem. Rozmowa z Markiem Szczygielskim, kujawsko-pomorskim inspektorem jakości towarów rolno-spożywczych, który śledzi masło, chleb i chodzące mięso.
Treść pełnego artykułu znajdziesz w "Gazecie Wyborczej".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

to panga jest zdrowa i mozna ja jesc?
OdpowiedzUsuń na zawszemam sklepową ktura mi wciska pange wiem juz dlaczego
OdpowiedzUsuń na zawszePanga to syfiasta ryba. Mimo bielutkiego mięsa, żyje w ściekach. W wietnamie jedza ja bezdomni. scieki zawieraja toksyczne zwiazki wiec co moze miec taka rybcia?:)
OdpowiedzUsuń na zawszeO nie wytrzymam! to po co je tam hodują jak takie mają wieści przeżywają to jak nie wiem co .Nie chcą niech nie jedzą ale Pangi to ryby które zasługują na lepsze Życie NIE W ŚCIEKACH
OdpowiedzUsuń na zawsze